Testowałam nowość BANDI
Kosmetyk w małych saszetkach, z których każda starcza mi na 2 użycia.
Używałam ich zaraz po kąpieli, kiedy włosy miałam spięte, aby nie przeszkadzały w aplikacji.
Na zwilżoną skórę szyi i dekoltu nakładałam peeling, po czym masowałam te okolice, następnie zwilżałam ręce i ponawiałam czynność, aż drobinki peelingu stały się niewyczuwalne.
Po zastosowaniu skóra z pewnością jest gładka, miła w dotyku, nawilżona.
Plusem jest mała pojemność, przez to dla mnie bardziej wygodna.
Idealny kosmetyk by zadbać o tę ważną część ciała, która z czasem mogłaby zdradzać nasz wiek.
Uwaga, nie radzę zakładać zaraz po aplikacji puszystego frotte szlafroku, gwarantowane przyleganie materiału :)
wtorek, 28 lutego 2012
poniedziałek, 14 listopada 2011
Abacosun - moje testowanie
Poniżej przedstawię moje recenzje testowanych produktów, uzyskanych dzięki akcji "Zostań testerką" http://www.facebook.com/pages/
TIERRAS DEL VOLCAN, Żywa Ziemia Wulkaniczna
Jestem pełna zachwytu dla Ziemi Wulkanicznej, niepozorne, białe, ascetyczne pudełko, iście aptekarskie, kryje magiczne wnętrze.
Ziemia ma ciemny kolor, to gęsta pasta, z grudkami.
Nakładam ją palcem na twarz, aplikacja jest łatwa i szybka.
Bezpośrednio po nałożeniu odczuwam chwilowe mrowienie, po kilku minutach zasycha więc pomocna może być woda termalna, jeśli ściągnięcie jest zbyt mocne.
Trzymam ją na twarzy do 20 minut, potem zmywam, wykonując przy okazji peeling, gdyż maseczka ma w sobie drobinki, które fajnie masują i złuszczają.
Efekty:
Stosowałam Ziemię Wulkaniczną przez miesiąc, starałam się ją nakładać 2 razy w tygodniu.
Cera po jej zmyciu jest gładka, napięta, idealnie matowa, wygładzona, a przede wszystkim oczyszczona, odświeżona, a zaczerwienienia przy zmianach trądzikowych jakby złagodzone.
Stosując ją regularnie zauważyłam poprawę stanu cery, zmniejszone wydzielanie sebum, skóra się uspokoiła, jest oczyszczona, rozjaśniona.
Plusem jest to, że jest łatwa z użyciu, wszystko mamy gotowe do nałożenia.
Zdecydowanie będę używać systematycznie, aby zachować ten efekt.
De Noyle's - Mascara De Algas
Ze strony producenta:
" Kremowa maska odmładzająca o działaniu rewitalizujacym, nawilżającym i odżywczym. Nadaje skórze elastyczność i zdrowy wygląd. Zawiera algi laminaria i spirulina, plankton morski oraz kompleks składników mineralnych takich jak magnez, cynk, miedź, żelazo. Maska stymuluje odnowę komórek, wpływa na spowolnienie procesów starzenia się skóry. Przeznaczona jest dla każdego rodzaju cer, szczególnie tych, które pozbawione są witalności."
Moja opinia:
Maseczkę nakładałam raz, do dwóch razy w tygodniu.
Bardzo przyjemnie się ją aplikuje, nie czuć jej na twarzy, nie obciąża skóry, nie zapycha.
Przyjemnie koi ściągniętą skórę, nawilża, odżywia. Cudnie niweluje suche placki, przy regularnym używaniu liczba suchych skórek, które są moją zmorą, znacznie się mniejszyła.
Skóra staje się miękka w dotyku, gładka, delikatna.
Od razu, gołym okiem widać poprawę, przy dłuższym używaniu skóra staje się lepiej nawilżona, promienieje.
Stosuje ją razem ze mną moja mama, która ma bardzo wrażliwą cerę, maseczka i w jej przypadku świetnie się sprawdza.
Skóra jest lekko napięta, nawilżona, rozjaśniona, promienna.
Ten kosmetyk zostaje u nas na dłużej.
Polecam.
Oba produkty można kupić na http://www.abacosun.pl/t/1,Strona_Glowna
wtorek, 11 października 2011
Abacosun - będę testować
Niedługo na blogu pojawi się recenzja Abacosun.
Zaskoczona przeczytałam dziś maila iż zostałam wybrana do testowania wybranego produktu, plusem jest to że ja sama mogę podesłać propozycję co chciałabym wypróbować, a to się ceni i chwali.
Spróbujcie, poniżej link - gdzie należy się zgłosić.
Zostań testerką
Warto! :)
Edyta spróbuj i TY!
czwartek, 15 września 2011
L'Occitane Immortelle - pielęgnacja twarzy
Miałam możliwość przetestowania kilku produktów firmy L'Occitane:
L'Occitane, Immortelle, Baume des Yeux, Eye Balm – lekki krem pod oczy, szybko się wchłania, nie podrażnia, nie powoduje pieczenia czy łzawienia oczu.
L'Occitane Immortelle Essential Water – woda ma idealny atomizer, rozpryskuje nieduże krople, idealnie rozdzielone na sporej powierzchni. Dwa psiknięcia i woda spryskuje całą twarz. Ma piękny, delikatny zapach, w żadnym wypadku nie pozostawia tłustej, czy lepiej warstewki. Przyjemnie odświeża, relaksuje, po jej użyciu skóra jest miękka i nawilżona.
Jestem bardzo zadowolona z tego rodzaju wody w atomizerze, dzięki temu nie muszę męczyć skóry przecierając ją wacikiem nasączonym tonikiem. To taka kropka nad i, po wieczornym demakijażu, czy porannym myciu twarzy.
Wcześniej często omijałam etap tonizowania skóry, z czystego lenistwa, teraz mam wygodny sposób na zadbanie o swoją skórę bardziej kompleksowo.
Z pewnością skóra po demakijażu i spryskaniu tą wodą jest bardziej miękka i miła w dotyku, niż przed stosowaniem tego kosmetyku.
Krem nałożony pod oczy, daje uczucie nawilżenia, odżywienia tej wrażliwej skóry, lekko ją napina.
Skóra pod oczami rano jest wypoczęta, gładka, lekko napięta, nawilżona.
Obawiałam się pieczenia, czy łzawienia oczu, natomiast nic takiego się nie dzieje.
Wypoczęte spojrzenie jest warte tej ceny.
L'Occitane, Immortelle, Precious Cream – krem ma lekką konsystencję, przyjemnie się rozprowadza, zostawia na twarzy lekki film. Podoba mi się jego zapach, taki jakby kwiatowy, bardzo przyjemny.
Krem świetnie nawilża skórę, wygładza i napina, twarz wydaje się rozjaśniona i rozpromieniona. Używam go popołudniami i na noc, rano skóra jest gładka, miła w dotyku i lekko napięta. Zapach i działanie bardzo mi odpowiadają, skóra jest elastyczna, nawilżona i miła w dotyku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

