środa, 24 sierpnia 2011

L'Occitane Essential Oils 5 - szampon, odżywka + kostka

Miałam możliwość przetestowania kilku kosmetyków L'Occitane.
Do tej pory firma ta znana mi była jedynie od strony perfum.
Zestaw był pięknie zapakowany w firmową papierową torebkę, zaklejoną naklejką/znaczkiem.
Minusem może być to że na buteleczkach nie ma naklejki w języku polskim, ja posiłkowałam się informacjami na stronie internetowej.


Szampon L'Occitane Essential Oils 5 - Odbudowujący Szampon do Włosów Suchych i Zniszczonych miałam małą butelkę o pojemności 75ml. Idealna na wyjazd, jednakże na chwilę obecną żadnego nie planuję, a nie mogłam się mu oprzeć, więc zaczęłam go używać na drugi dzień po jego otrzymaniu, zbiegło się to z końcem poprzedniego szamponu.
Szampon zawiera kompleks 5 naturalnych eterycznych olejków (dzięgiel, lawenda, geranium, paczula, ylang-ylang).
Obawiałam się że jako szampon do włosów suchych może obciążyć włosy, gdyż moje owszem są zniszczone, ale jednak skłonne do przetłuszczania. Nic takiego jednak się nie stało, włosy po myciu są miękkie, sypkie, nie są splątane, pięknie pachną, szampon podczas mycia świetnie się pieni, rozprowadza, nie plącze włosów.
Szampon jest wydajny, starczył mi na około 15-16 dni, były w tym dni że myłam włosy nie tylko rano, ale też przed wyjściem wieczornym ( w ciągu dnia mam włosy związane, nie chcąc mieć śladu do gumce przy włosach rozpuszczonych muszę je ponownie umyć).
Polecam, naprawdę świetny produkt, wolny od parabenów, syntetycznych barwników, aldehydu mrówkowego i jego roztworów, składników pochodzenia zwierzęcego, triklosanu, SLES, BHA.

Odżywka L'Occitane Essential Oils 5 - Odbudowująca Odżywka do Włosów Suchych i Zniszczonych – posiadam małą butelkę 50ml. Odżywka ma obłędy zapach, po pierwszym użyciu podkładałam wszystkim domownikom głowę do obwąchania, pachnie cudnie, chodziłam dzień cały z włosami rozpuszczonymi, poruszałam głową aby zapach docierał do mojego nosa.
Cudny produkt na wieczór, czy popołudnie w domowym SPA, bo zapach relaksuje, umila, koi, pachnie ziołami, tak świeżo, zapach lata, kiedy biega się po łące rozgrzanej słońcem.
Odżywka nie obciąża włosów, zapach pozostaje przez cały dzień na włosach, nawilża, regeneruje. Włosy są gładkie, miękkie i miłe w dotyku, dobrze rozprowadza się na włosach, łatwo spłukuje.

L'Occitane, Sucre Effervescent Tonifiant - Rewitalizująca Kostka do kąpieli mięta, sosna i rozmaryn. Duża kostka 33g kosztuje 9,9zł. Po wrzuceniu do wanny zaczyna musować, bąbelki fajnie masują plecy, pęcherzyki delikatnie omiatają ciało, uwalnia się cudny zapach, a woda zabarwia się na piękny zielony kolor.
Fajny gadżet na chwilę relaksu w wannie, na dłuższą kąpiel, w łazience unosi się piękny, relaksujący zapach. Niestety nie utrzymuje się on na ciele, choć skóra jest jakby gładsza.
Niestety kostki nie da się przełamać, aby móc sobie ją podzielić choć na dwie kąpiele


Wkrótce kolejne recenzje kosmetyków tej firmy, tym razem do twarzy.

piątek, 12 sierpnia 2011

Limuzyna, auto do ślubu Busko Zdrój, Solec Zdrój, Chmielnik, Stopnica - świętokrzyskie Lincoln Town Car

Biała limuzyna do ślubu - Lincoln Town Car.
Wynajem na : ślub/wesele/plener, studniówkę, komunię, chrzciny.
Samochód posiada klimatyzację, ma przepiękną białą skórzaną tapicerkę, aluminiowe felgi.
Samochód zarejestrowany jest na 6 osób.

Zawsze na czas, miły szofer :)

Limuzyna, Lincoln Town Car do ślubu świętokrzyskie : Busko Zdrój, Solec Zdrój, Stopnica, Chmielnik, Pińczów i szeroko pojęte okolice - świętokrzyskie i nie tylko.

Wolne terminy na 2016 rok.
Cena uzależniona od liczby przejechanych km, uzgadniana indywidualnie z klientem.
Już od 400zł


Kontakt telefoniczny 515-515-073   można dodać że z bloga Ewy :)











Róże - ciemny róż, fuksja

Róże - ciemny róż, fuksja

Róże - fuksja, ciemny róż









Czerwone róże

Czerwone róże

Czerwone róże





Róże jasnoróżowe

Róże - jasny i ciemny róż


Róże - jasny i ciemny róż

Róże - jasny i ciemny róż

Róże - jasny i ciemny róż

Róże pomarańczowe

Róże pomarańczowe


Możliwość wynajmu również Auta Toyota Avensis 2008r.
Kolor: Księżycowe srebro.

Cena od: 300zł.



Projekt denko - z ostatnich miesięcy

Witam
Ostatnio zużywam pilnie wszystko co mam, zwłaszcza że muszę oszczędzać, dokupuję tylko to co mi się kończy.
Poniżej przedstawiam kosmetyki które udało mi się zużyć, to te po lewej stronie na fioletowej podkładce, po prawej kosmetyki które w ich zastępstwie wyjęłam.

No to lecimy:

Włosy: 


Zużyłam:
- Hegron, Odżywka do włosów do spłukiwania - to było moje może 3 czy 4 opakowanie, dość dobra
- Ziaja, Szampon Lawendowy - dobry ale nie idealny
- Elseve, szampon był dodawany jako gratis do farby

Wyciągnęłam nowe:
- L'Occitane, szampon i odżywka w wersjach mini
- Alterra, szampon będzie jako kolejny - był w promocji w Rossmanie
- Gloria, maska i odżywka udało mi się upolować po 3 sztuki każdego w Auchan w Krakowie

Ciało:

 Zużyłam:
- Isana, żel do golenia - jestem im wierna
- żele zakupione w zestawie na Allegro, poszły tak szybko bo coś było z nimi nie tak i miały konsystencję galaretki, ale niektóre zapachy były obłędnie słodkie
- The Body Shop, Moroccan Rose - masło w wersji mini, kiedyś chyba skuszę się na jeszcze jedno, bo mimo że zapach trochę inny niż żel czy olejek z tej serii, to jednak też ma coś w sobie
- Ziaja, Sopot Spa, mydło, zapach obłędny, kupiłam w promocji w Tesco za 5zł chyba i żałuję że nie wzięłam jeszcze z dziesięciu sztuk, kupię ponownie ale jak wykończę zapasy
- Yves Rocher, żel piwonia - super, lubię od lat - na jego miejsce wyciągnęłam mimozę
- peeling Joanna malina - zapach trochę za słodki
- antyperspirant w kulce Keops Roc - lubię, choć następny kupię Vichy z zieloną nakrętką, ale na razie kolejny ROC

Na ich miejsce wstępują:
- Isana, żel - opakowanie sto... :)
- Yves Rocher - żel mimoza, opakowanie pewnie z 50-te, może miałam ich i więcej, nie zliczę
- Garnier, mleczko regenerujące
- The Body Shop, masło grejfrutowe - trochę bardziej tłustawe niż to które miałam wcześniej Morrocan Rose
- Soap Glory - peeling - upolowane na Alledrogo
- ROC, Keops deo w kulce, jeszcze z wcześniej poczynionych zapasów


Twarz i reszta:


Wykończyłam:
- Avene, płyn micelarny, wrócę do niego z pewnością
- St.Ives peeling morelowy - muszę upolować kolejny
- Nuxe, Aroma-Perfection - żel do twarzy, wygodne opakowanie z pompką
- Lirene, żel do twarzy bez SLS, pięknie pachnie, nie wysusza, rewelacja
- Avene, Cleanance miniatura żelu do mycia twarzy, super, mam jeszcze kilka
- Merz Special - do łykania
- Carmex w słoiczku
- pomadka Nivea Mleko i Miód
- Gehwol Lipidro, są inne lepsze z tej firmy

Ich miejsce zastąpiły:
- Bioderma, Sensibio micel
- Ava, niestety mnie podrażnia :(
- Biedronkowy, Be Beauty, żel  peelingujący, niestety nie pasuje mi, nie oczyszcza i nie daje poczucia świeżości
- Lirene, Pielęgnacja oczyszczająca, żel - ten sam co zużyłam
- Salfazin - łykać będę
- Carmex w słoiczku w domu, w tubce w torebce
- Be Beauty krem do stóp, bardzo dobry za grosze

Zdjęcie wszystkich kosmetyków, zbiorczo, sporo tego było:

Oczywiście zakrętki z kosmetyków zachowuję i przekazuję na zakręcone akcje zbierania nakrętek w jakimś szczytnym celu. Wam też polecam.