Peelingi to podstawa pielęgnacji, ciągle szukam swoich ulubieńców i faworytów w tej dziedzinie.
Lubię mocne zdzieranie, które daje mi uczucie czystości i odświeżenia, do tego gwarantuje miłą w dotyku, gładką skórę.
Ostatnio w mojej łazience gościł peeling cukrowy marki Evoco, w wersji wanilia& cynamon.
Połączenie zapachów idealne na sezon jesień - zima.
Kosmetyk zamknięty w wygodnym opakowaniu, utrzymanym w tonacji jasnego, ciepłego brązu.
Nie miałam problemów z otwieraniem, czy zakręcaniem go.
Zapach, choć zapowiadał się interesująco, niestety nie powalił mnie na kolana. Owszem była ciepła wanilia, gdzieś w tle ostrzejszy cynamon, ale nie skradł mojego serca. Zbyt mało jadalnie, za bardzo chemicznie.
Peeling cukrowy, bardzo gęsty, wymagał dodatkowego zwilżania dłoni w trakcie stosowania, by uzyskać poślizg i możliwość masażu ciała.
Drobinki były spore, wystarczająco ostre, choć szybko znikały. Być może spowodowane było to koniecznością ciągłego zwilżania dłoni. Jednak bez tego nie byłam w stanie masować ciała, peeling ani drgnął, nie chciał sunąć po skórze.
Owszem po jego użyciu skóra była gładka, miła w dotyku, nie wymagała natychmiastowego stosowania balsamu.
Jednak sam kosmetyk nie był zbyt wydajny i pomimo pojemności 240g, starczył mi na maksymalnie 4 użycia.
Nie sięgnę po niego ponownie, brakowało mi uczucia odświeżenia i czystości, a aplikacja i masaż to mozolne zadanie z powodu braku poślizgu.
Wielkie nadzieje, średni efekt.


