Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gliss Kur. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gliss Kur. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 stycznia 2014

Gliss Kur, Color Protect, duet niezbyt udany

Miałam przyjść z wyprzedażowymi kosmetycznymi zakupami, jednak co za dużo to niezdrowo, będzie więc recenzja.

Chciałam przedstawić duet szamponu i odżywki z jednej serii, które stosowałam przez ostatnie tygodnie. Gliss Kur, Color Protect, to przede wszystkim ochrona koloru według producenta.
Szampon ma nadawać połysk, odżywka ułatwiać rozczesywanie.


A co ja zauważyłam?
Uważam że temu duetowi daleko do ideału, a nawet wśród przeciętniaków nie wysuwa się ponad szereg.

Podczas używania obu kosmetyków, musiałam co jakiś czas posiłkować się szamponem oczyszczającym Balea, bo włosy sprawiały wrażenie niedomytych, obciążonych, ciężkich.
Odżywka nie czyniła cudów, miałam wrażenie że nic nie robi, (oprócz obciążania) posiłkowałam się więc innymi maseczkami i odżywkami, by nie zaprzepaścić wcześniejszego stanu włosów.
Ochrona koloru? - bujda na resorach, wyblakł i spłukał się, gdzieś mając takich strażników głębokich brązów i innych odcieni na mej głowie.

Nie kupię ponownie, szampon niezbyt dobrze odświeża, mam wrażenie że nie radzi sobie z dokładnym myciem, a odżywka nie robi kompletnie nic.

Z półki drogeryjnej z pewnością można znaleźć lepsze produkty.

Na całe szczęście nie były zbyt wydajne, w tym przypadku odetchnęłam z ulgą. Tęsknić nie będę.

skład szamponu

skład odżywki

Lubię odżywki dwufazowe Gliss Kur, jednak po szampony i odżywki do spłukiwania tej firmy, już nie sięgnę.