Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Argan Oil. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Argan Oil. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 listopada 2013

Bioelixire. Argan Oil

Nie jestem zapaloną włosomaniaczką, jednak podstawowa pielęgnacja obejmuje u mnie codzienne mycie włosów, nakładanie odżywki, czy też maski do spłukiwania. Chwilowo mam przerwę w olejowaniu, natomiast lekko wilgotne jeszcze włosy traktuję dwufazową odżywką z Gliss Kur, a końcówki zabezpieczam - Jedwabiem Green Pharmacy, lub tym oto właśnie kosmetykiem.
Bioelixire. Argan Oil, stosuję z niemałym zadowoleniem. Ta niepozorna butelka skrywa skarb, który służy moim włosom.


Tak jak pisałam wyżej, kosmetyk stosuję na jeszcze lekko wilgotne włosy, najpierw odrobinę rozprowadzam na palce, wcieram delikatnymi ruchami w same końcówki, gdy olejku jest już zaledwie śladowa ilość, przesuwam dłońmi od połowy długości włosów.
Włosy od razu stają się gładkie, miłe w dotyku, sypkie.
Nie są w najmniejszym nawet stopniu obciążone, obcy im efekt przetłuszczenia.

Nie oczekuję odżywienia, patrząc na skład, raczej i tak bym się go nie doczekała.
Niemniej jednak uważam że jest to kosmetyk godny uwagi, jako zabezpieczenie końcówek, nabłyszczacz, sprawia również że włosy dobrze się rozczesują.

Samo serum wąchane bezpośrednio z opakowania ma delikatny zapach, szkoda że na włosach nie jest już wyczuwalny.

Mała pojemność 20ml kosztuje około 8zł, czasem w promocji 7 z haczykiem (Hebe).
Za taką cenę, warto choć spróbować.


W oznaczeniach na opakowaniu pojawia się pewna nieścisłość, znak otwartego słoiczka i 36M, ale poniżej info o okresie przydatności po otwarciu 12 miesięcy.

Miałyście okazje stosować Serum Argan Oil?

poniedziałek, 22 lipca 2013

Lipiec - nowe nabytki

W lipcu zdecydowanie mniej zakupów, mniej nabytków, czy to źle? Chyba nie, odczułam przesyt, a większą frajdę sprawia mi zużywanie.

Kilka rzeczy mnie jeszcze kusi i ciekawi, mam świadomość że i na nie przyjdzie pora, jednak nie mam ciśnienia, wszystko w swoim czasie.

Przejdę do rzeczy. Nowości w mych skromnych progach.




Zestaw kosmetyków Barwa.
- Szampon Żurawinowy,
- Peeling do stóp,
- Krem pielęgnacyjny do rąk,
- Mydło różane,
- Barwa Balsam do Ciała,
- Frutto Fresco Żel pod prysznic i do kąpieli.


























Zestaw Argan Oil.

Kusiły mnie te produkty, zerkały w moją stronę z półek w drogerii Hebe.
Szampon i Maska oraz olejek - który spodobał mi się już podczas testów w Hebe właśnie.
























Pędzelek W7 w Pepco - 4,99zł. Potrzebny był mi taki do korektora :)

Lady Speed Stick Natural&Protect, sztyft z pewnością zużyję, spray pewnie komuś sprezentuję jednak.


 Bourjois, róż w kolorze 95 Rose de Jaspe, zdublował mi się kolor :( Trafi więc w dobre ręce.


Yves Rocher cień w kremie od Piękność dnia.






















Natural Collagen, Eliksir pod Oczy od  http://agowepetitki.blogspot.com


oraz

Klapp C Pure, krem pod oczy.









Genactiv, Colostrigen R. Krem z bioaktywnym colostrum bovinum i kwasem hialuronowym.
Make Up Factory Lip LIner 68

Tester Pupa róż i cienie Gosh

 My Beuty system Skin Moisturizer. JUż zaczęłąm łykać, zobaczymy czy skóra jakkolwiek się zmieni.

Koszulka Takko, jedyny zakup ubraniowy. Na wyprzedaży 15,99zł, poprzednią fioletową kupiłam w regularnej cienie. Z działu młodzieżowego.