Znów tak wypada że pokazuję zakupy :( Dużo tego, za dużo, jednak doszło już to co miało przyjść. Czeka w pudełkach, kurzy się i trochę zawadza, jeśli włożyłabym je do półek, najpewniej bym zapomniała. Przedstawię więc pokrótce i będę mieć wolne miejsce na przyjmowanie kolejnych ;) Nie, no żartuje, już nic a nic nie kupuję ;)
Zamówienie z Bodyland.pl
Zakupy może skromne, ale każda rzecz potrzebna.
Czytałam, oglądałam, dowiedziałam się również, że po rejestracji, przy pierwszych zakupach, otrzymuje się rabat -5%, niby niewielki, ale już mnie to skusiło. Co prawda obniżył mi on cenę tylko jednego pędzla, gdyż rabat ten nie dotyczy produktów już przecenionych, tylko tych w regularnej cenie.
W koszyku znalazły się:
- 2 bazy pod cienie Lumene, używam od lat, moja już piszczy prawie przy wyciskaniu, ale wyduszę ją do końca - cena za sztukę 27,5zł
- pędzel Hakuro H50S - wyjściowo cena to 26zł - po rabacie 24,7zł
- pędzel Hakuro H51 - 29zł
Przesyłka dotarła bardzo szybko. W środku znalazłam podziękowanie wraz z kodem rabatowym -7% na następne zakupy.
Ogromnym plusem jest informowanie mailowo o tym, iż przesyłka została nadana, można już zerkać przez okno i wypatrywać listonosza.
Kolejna paczka jest już bardziej pielęgnacyjna - zamówienie ze sklepu internetowego dax.com.pl
Żadnego z tych produktów wcześniej nie miałam.
- Yoskine Mikrodermabrazja 3- fazowy zabieg domowy do cery mieszanej i tłustej. O tej mikrodermabrazji słyszałam kilka dobrych opinii, wzięłam więc dwie, jedna wszak to mało.
- Yoskine Mikrodermabrazja szafirowy peeling przeciwzmarszczkowy cera normalna i mieszana, to już produkt osławiony na wielu blogach, wiele z Was pewnie go dostało, więc żeby go poznać kupiłam i już się nie mogę doczekać kiedy przetestuję.
- Perfecta, Extra Slim, Gruboziarnisty peeling - masaż do ciała antycellulitowy, co prawda zaczęłam dopiero peeling z Lirene, ale one tak szybko się kończą, skusił mnie zapach kawy.
- Perfecta AgeControl Fluid wygładzający, przeciwzmarszczkowy 01, kupiłam ze względu na ponoć jasny kolor ;)
Przy zakupie produktu z serii Demakijaż, dorzucany do zamówienia był minikrem (tubki) szkoda że trafiły mi się 60+ i 70+, przy moich 27 wiosnach :)
Szybka wysyłka, do tego jeszcze kilka gratisowych próbek. Warto zamawiać z kimś na spółkę, bo koszty wysyłki są dość wysokie.
Żałuję że z Celii są tam tylko produkty do pielęgnacji, jeśli byłyby również pomadki, z pewnością kupiłabym ze 4 sztuki :)
I już nie zakup, a coś co dostałam:
Mini zestaw Nuxe i próbki olejku Nuxe.
Uporałam się z pokazaniem Wam zaległych zakupów kosmetycznych, obiecuję że to już wszystko. Nie chcę magazynować tego do końca miesiąca, gdyż taki post byłby dość długi, albo przeładowany zdjęciami, bądź też opisy produktów byłyby wtedy mocno uszczuplone.
Postaram się teraz wszystko testować, recenzować, może stworzyć ulubieńców, a za tydzień z pewnością pojawi się denko.
Wiszą jeszcze nabytki ubraniowe, jednak nie chcę Was męczyć tymi zakupowymi wpisami.
A teraz ni z gruszki, ni z pietruszki, pytanie do blogerek.
Za podpowiedzią jednej z Was usunęłam zatwierdzanie komentarza kodem z obrazka, nawet nie byłam świadoma że to mam ;) a przecież sama u innych tego nie lubię.
I zaczęło się, jakieś dziwne Anonimowe komentarze, w języku angielskim, każdorazowo z linkiem odsyłającym do "swoich stron" najczęściej .ru, dodawane po kilka minut, czasem kilka pod jednym wpisem.
Część wychwytuje spam i nie są publikowane, jednak coraz więcej zasypuje mi komentarze i trzeba je ręcznie usuwać.
Jak temu zaradzić? Co z tym począć?



