Jestem fanką peelingów mechanicznych, jednak nie zawsze mogę je wykonać, posiłkuję się wtedy tym oto kosmetykiem.
Mam cerę mieszaną, jednak skłonną do przesuszeń, moją zmorą są również
suche skórki. Jako że nie chcę zamęczać skóry zbyt częstym wykonywaniem
peelingu mechanicznego, sięgam niekiedy po delikatny peeling enzymatyczny.
Peeling Yoskine z pewnością pomaga mi w tym, by makijaż wyglądał w ciągu dnia lepiej.
Nocą rozprawia się z martwym naskórkiem, jednak robi to w sposób delikatny, więc nawet jeśli borykam się z podrażnieniem mogę po niego sięgać, bez obawy że rano nie poznam swojego odbicia w lustrze.
Pomimo cery mieszanej, nałożony na noc, działa skutecznie, nie powoduje zapychania porów.
Po jego zmyciu skóra jest gładka, delikatna i miła w dotyku.
Nie do końca rozumiem nazwę, na jakiej zasadzie miałby działać przeciwzmarszczkowo?, ale pomijam ten fakt.
Peeling ma usuwać martwy naskórek, sprawiać że twarz będzie gładka, miła w dotyku i ten właśnie to robi.
Kosmetyk znajduje się w wygodnym i higienicznym opakowaniu, tuba jest na tyle miękka iż łatwo wycisnąć odpowiednią ilość peelingu.
Z peelingów mechanicznych nie zrezygnuję, nie mniej jednak, peeling enzymatyczny również musi stać na mojej półce.
Pomimo informacji na tubie, iż jest to produkt z limitowanej edycji, jest on w stałej ofercie Yoskine.
Macie swoich ulubieńców w tej kategorii?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dax Cosmetics. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dax Cosmetics. Pokaż wszystkie posty
piątek, 13 września 2013
środa, 7 sierpnia 2013
Yoskine, Mikrodermabrazja, Szafirowy Peeling Przeciwzmarszczkowy. Cera Normalna i Mieszana
Zbierałam się do tej recenzji już jakiś czas, niby wolne chwile w ciągu dnia zawsze się znajdą, ale jestem bardzo niezorganizowana jak widać. Nie wiem skąd mi się to wzięło ;)
Peeling znajduje się w niewielkiej tubie 75ml, dodatkowo opakowanej w kartonik. Mam tutaj zastrzeżenie co do zamknięcia, wygodniejsze byłoby typu klik, niż nakrętka, choć mam świadomość że pewnie nie wyglądałoby już tak efektownie.
Tuba jest miękka, dzięki czemu łatwo wyciskamy produkt.
Ma bardzo delikatny zapach, który nie drażni i nie męczy.
Peeling posiada mnóstwo drobinek, dość ostrych, które skutecznie usuwają martwy naskórek. Dla mojej mamy okazały się zbyt ostre i stosuje go mieszając z żelem do mycia twarzy. Dla mnie ilość i jakość drobinek jest zadowalająca. Skutecznie pozbywam się suchych skórek, twarz staje się gładka i miła w dotyku.
Po kilku pierwszych użyciach byłam tak zadowolona, że skusiłam się na kolejne opakowanie na zapas.
Efekt jest zadowalający, ale znając siebie po zużyciu tych dwóch opakowań ruszę na poszukiwania czegoś nowego. Jednak nie zmienia to faktu iż jest to produkt godny uwagi.
Jakich peelingów używacie? Jesteście zadowolone z efektów?
Do tej pory byłam wierna Ziaja Pro, Peeling z mikrogranulkami bardzo mocny w kwestii złuszczania martwego naskórka, z jednym zastrzeżeniem, mieszałam go każdorazowo z żelem do mycia twarzy, tak by oprócz pozbycia się martwego naskórka, mieć również efekt oczyszczenia skóry. Sam peeling zostawiał na mojej skórze jakąś dziwną warstwę, która powodowała dyskomfort i brak oczekiwanej świeżości.
Jednak ze względu na słabą dostępność i chęć wypróbowania czegoś nowego sięgnęłam po Yoskine. Zachęciły mnie recenzje, które pojawiały się lawinowo kilka miesięcy temu.
Peeling znajduje się w niewielkiej tubie 75ml, dodatkowo opakowanej w kartonik. Mam tutaj zastrzeżenie co do zamknięcia, wygodniejsze byłoby typu klik, niż nakrętka, choć mam świadomość że pewnie nie wyglądałoby już tak efektownie.
Tuba jest miękka, dzięki czemu łatwo wyciskamy produkt.
Ma bardzo delikatny zapach, który nie drażni i nie męczy.
Peeling posiada mnóstwo drobinek, dość ostrych, które skutecznie usuwają martwy naskórek. Dla mojej mamy okazały się zbyt ostre i stosuje go mieszając z żelem do mycia twarzy. Dla mnie ilość i jakość drobinek jest zadowalająca. Skutecznie pozbywam się suchych skórek, twarz staje się gładka i miła w dotyku.
Po kilku pierwszych użyciach byłam tak zadowolona, że skusiłam się na kolejne opakowanie na zapas.
Efekt jest zadowalający, ale znając siebie po zużyciu tych dwóch opakowań ruszę na poszukiwania czegoś nowego. Jednak nie zmienia to faktu iż jest to produkt godny uwagi.
![]() |
| Yoskine, Mikrodermabrazja, Szafirowy Peeling Przeciwzmarszczkowy. Cera Normalna i Mieszana - skład |
Jakich peelingów używacie? Jesteście zadowolone z efektów?
czwartek, 25 kwietnia 2013
Zamówienia internetowe Bodyland.pl i dax.com.pl i mały prezent
Znów tak wypada że pokazuję zakupy :( Dużo tego, za dużo, jednak doszło już to co miało przyjść. Czeka w pudełkach, kurzy się i trochę zawadza, jeśli włożyłabym je do półek, najpewniej bym zapomniała. Przedstawię więc pokrótce i będę mieć wolne miejsce na przyjmowanie kolejnych ;) Nie, no żartuje, już nic a nic nie kupuję ;)
Zamówienie z Bodyland.pl
Zakupy może skromne, ale każda rzecz potrzebna.
Czytałam, oglądałam, dowiedziałam się również, że po rejestracji, przy pierwszych zakupach, otrzymuje się rabat -5%, niby niewielki, ale już mnie to skusiło. Co prawda obniżył mi on cenę tylko jednego pędzla, gdyż rabat ten nie dotyczy produktów już przecenionych, tylko tych w regularnej cenie.
W koszyku znalazły się:
- 2 bazy pod cienie Lumene, używam od lat, moja już piszczy prawie przy wyciskaniu, ale wyduszę ją do końca - cena za sztukę 27,5zł
- pędzel Hakuro H50S - wyjściowo cena to 26zł - po rabacie 24,7zł
- pędzel Hakuro H51 - 29zł
Przesyłka dotarła bardzo szybko. W środku znalazłam podziękowanie wraz z kodem rabatowym -7% na następne zakupy.
Ogromnym plusem jest informowanie mailowo o tym, iż przesyłka została nadana, można już zerkać przez okno i wypatrywać listonosza.
Kolejna paczka jest już bardziej pielęgnacyjna - zamówienie ze sklepu internetowego dax.com.pl
Żadnego z tych produktów wcześniej nie miałam.
- Yoskine Mikrodermabrazja 3- fazowy zabieg domowy do cery mieszanej i tłustej. O tej mikrodermabrazji słyszałam kilka dobrych opinii, wzięłam więc dwie, jedna wszak to mało.
- Yoskine Mikrodermabrazja szafirowy peeling przeciwzmarszczkowy cera normalna i mieszana, to już produkt osławiony na wielu blogach, wiele z Was pewnie go dostało, więc żeby go poznać kupiłam i już się nie mogę doczekać kiedy przetestuję.
- Perfecta, Extra Slim, Gruboziarnisty peeling - masaż do ciała antycellulitowy, co prawda zaczęłam dopiero peeling z Lirene, ale one tak szybko się kończą, skusił mnie zapach kawy.
- Perfecta AgeControl Fluid wygładzający, przeciwzmarszczkowy 01, kupiłam ze względu na ponoć jasny kolor ;)
Przy zakupie produktu z serii Demakijaż, dorzucany do zamówienia był minikrem (tubki) szkoda że trafiły mi się 60+ i 70+, przy moich 27 wiosnach :)
Szybka wysyłka, do tego jeszcze kilka gratisowych próbek. Warto zamawiać z kimś na spółkę, bo koszty wysyłki są dość wysokie.
Żałuję że z Celii są tam tylko produkty do pielęgnacji, jeśli byłyby również pomadki, z pewnością kupiłabym ze 4 sztuki :)
I już nie zakup, a coś co dostałam:
Mini zestaw Nuxe i próbki olejku Nuxe.
Uporałam się z pokazaniem Wam zaległych zakupów kosmetycznych, obiecuję że to już wszystko. Nie chcę magazynować tego do końca miesiąca, gdyż taki post byłby dość długi, albo przeładowany zdjęciami, bądź też opisy produktów byłyby wtedy mocno uszczuplone.
Postaram się teraz wszystko testować, recenzować, może stworzyć ulubieńców, a za tydzień z pewnością pojawi się denko.
Wiszą jeszcze nabytki ubraniowe, jednak nie chcę Was męczyć tymi zakupowymi wpisami.
A teraz ni z gruszki, ni z pietruszki, pytanie do blogerek.
Za podpowiedzią jednej z Was usunęłam zatwierdzanie komentarza kodem z obrazka, nawet nie byłam świadoma że to mam ;) a przecież sama u innych tego nie lubię.
I zaczęło się, jakieś dziwne Anonimowe komentarze, w języku angielskim, każdorazowo z linkiem odsyłającym do "swoich stron" najczęściej .ru, dodawane po kilka minut, czasem kilka pod jednym wpisem.
Część wychwytuje spam i nie są publikowane, jednak coraz więcej zasypuje mi komentarze i trzeba je ręcznie usuwać.
Jak temu zaradzić? Co z tym począć?
Zamówienie z Bodyland.pl
Zakupy może skromne, ale każda rzecz potrzebna.
Czytałam, oglądałam, dowiedziałam się również, że po rejestracji, przy pierwszych zakupach, otrzymuje się rabat -5%, niby niewielki, ale już mnie to skusiło. Co prawda obniżył mi on cenę tylko jednego pędzla, gdyż rabat ten nie dotyczy produktów już przecenionych, tylko tych w regularnej cenie.
W koszyku znalazły się:
- 2 bazy pod cienie Lumene, używam od lat, moja już piszczy prawie przy wyciskaniu, ale wyduszę ją do końca - cena za sztukę 27,5zł
- pędzel Hakuro H50S - wyjściowo cena to 26zł - po rabacie 24,7zł
- pędzel Hakuro H51 - 29zł
Przesyłka dotarła bardzo szybko. W środku znalazłam podziękowanie wraz z kodem rabatowym -7% na następne zakupy.
Ogromnym plusem jest informowanie mailowo o tym, iż przesyłka została nadana, można już zerkać przez okno i wypatrywać listonosza.
Kolejna paczka jest już bardziej pielęgnacyjna - zamówienie ze sklepu internetowego dax.com.pl
Żadnego z tych produktów wcześniej nie miałam.
- Yoskine Mikrodermabrazja 3- fazowy zabieg domowy do cery mieszanej i tłustej. O tej mikrodermabrazji słyszałam kilka dobrych opinii, wzięłam więc dwie, jedna wszak to mało.
- Yoskine Mikrodermabrazja szafirowy peeling przeciwzmarszczkowy cera normalna i mieszana, to już produkt osławiony na wielu blogach, wiele z Was pewnie go dostało, więc żeby go poznać kupiłam i już się nie mogę doczekać kiedy przetestuję.
- Perfecta, Extra Slim, Gruboziarnisty peeling - masaż do ciała antycellulitowy, co prawda zaczęłam dopiero peeling z Lirene, ale one tak szybko się kończą, skusił mnie zapach kawy.
- Perfecta AgeControl Fluid wygładzający, przeciwzmarszczkowy 01, kupiłam ze względu na ponoć jasny kolor ;)
Przy zakupie produktu z serii Demakijaż, dorzucany do zamówienia był minikrem (tubki) szkoda że trafiły mi się 60+ i 70+, przy moich 27 wiosnach :)
Szybka wysyłka, do tego jeszcze kilka gratisowych próbek. Warto zamawiać z kimś na spółkę, bo koszty wysyłki są dość wysokie.
Żałuję że z Celii są tam tylko produkty do pielęgnacji, jeśli byłyby również pomadki, z pewnością kupiłabym ze 4 sztuki :)
I już nie zakup, a coś co dostałam:
Mini zestaw Nuxe i próbki olejku Nuxe.
Uporałam się z pokazaniem Wam zaległych zakupów kosmetycznych, obiecuję że to już wszystko. Nie chcę magazynować tego do końca miesiąca, gdyż taki post byłby dość długi, albo przeładowany zdjęciami, bądź też opisy produktów byłyby wtedy mocno uszczuplone.
Postaram się teraz wszystko testować, recenzować, może stworzyć ulubieńców, a za tydzień z pewnością pojawi się denko.
Wiszą jeszcze nabytki ubraniowe, jednak nie chcę Was męczyć tymi zakupowymi wpisami.
A teraz ni z gruszki, ni z pietruszki, pytanie do blogerek.
Za podpowiedzią jednej z Was usunęłam zatwierdzanie komentarza kodem z obrazka, nawet nie byłam świadoma że to mam ;) a przecież sama u innych tego nie lubię.
I zaczęło się, jakieś dziwne Anonimowe komentarze, w języku angielskim, każdorazowo z linkiem odsyłającym do "swoich stron" najczęściej .ru, dodawane po kilka minut, czasem kilka pod jednym wpisem.
Część wychwytuje spam i nie są publikowane, jednak coraz więcej zasypuje mi komentarze i trzeba je ręcznie usuwać.
Jak temu zaradzić? Co z tym począć?
Subskrybuj:
Posty (Atom)









