piątek, 13 września 2013

Yoskine, Enzymatyczny peeling przeciwzmarszczkowy. Cera sucha, wrażliwa i naczynkowa

Jestem fanką peelingów mechanicznych, jednak nie zawsze mogę je wykonać, posiłkuję się wtedy tym oto kosmetykiem.


Mam cerę mieszaną, jednak skłonną do przesuszeń, moją zmorą są również suche skórki. Jako że nie chcę zamęczać skóry zbyt częstym wykonywaniem peelingu mechanicznego, sięgam niekiedy po delikatny peeling enzymatyczny.

Peeling Yoskine z pewnością  pomaga mi w tym, by makijaż wyglądał w ciągu dnia lepiej.

Nocą rozprawia się z martwym naskórkiem, jednak robi to w sposób delikatny, więc nawet jeśli borykam się z podrażnieniem mogę po niego sięgać, bez obawy że rano nie poznam swojego odbicia w lustrze.

Pomimo cery mieszanej, nałożony na noc, działa skutecznie, nie powoduje zapychania porów.

Po jego zmyciu skóra jest gładka, delikatna i miła w dotyku.

Nie do końca rozumiem nazwę, na jakiej zasadzie miałby działać przeciwzmarszczkowo?, ale pomijam ten fakt.

Peeling ma usuwać martwy naskórek, sprawiać że twarz będzie gładka, miła w dotyku i ten właśnie to robi.

Kosmetyk znajduje się w wygodnym i higienicznym opakowaniu, tuba jest na tyle miękka iż łatwo wycisnąć odpowiednią ilość peelingu.

Z peelingów mechanicznych nie zrezygnuję, nie mniej jednak, peeling enzymatyczny również musi stać na mojej półce.

Pomimo informacji na tubie, iż jest to produkt z limitowanej edycji, jest on w stałej ofercie Yoskine.

Macie swoich ulubieńców w tej kategorii?

12 komentarzy:

  1. Z tej serii miałam peeling mikrodermabrazję, dość duża próbka była kiedyś w glossyboxie i pamiętam, że był to świetny zdzierak :)
    Peelingów enzymatycznych jakoś nie lubię i nie kupuję, świetnie w tej roli sprawdza się u mnie savon noir :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam właśnie tego mechanicznego, kolejne opakowanie nawet na zapas już mam. Również bardzo lubię.

      Usuń
  2. jeszcze nie miałam niczego z yoskine... czas najwyższy wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze mleczko, tonik i płyn. Powoli poznaję tę firmę

      Usuń
  3. Ja lubię enzymatyki,a najbardziej ten peel. z PHARMACERIS`u

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego akurat nie znam. Jednak Pharmaceris budzi u mnie ciekawość i zaufanie, więc z pewnością postaram się z nim poznać.

      Usuń
  4. Peelingi enzymatyczne lubię i chętnie po nie sięgam, ale przyznam, że miałabym obawy zostawiając go na całą noc. Chyba bym nie spała z nerwów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dość delikatny, krzywdy by nie zrobił :)

      Usuń
  5. Lubie enzymatyczne peelingi,ale nie mam zadnego faworyta. Czesciej siegam jednak po mechaniczne i tu bardzo lubie brzoskwionowy himalaya :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja używam głównie peelingów enzymatycznych ale tego nie miałam, teraz używam Lirene :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nadal szukam idealnego peelingu ;)

    OdpowiedzUsuń