wtorek, 7 czerwca 2011

Revlon, ColorStay, 12 Hour Eyeshadow Quad

Tym razem przedstawiam i przybliżam trochę cienie Revlon, Colorstay, 12 Hour Eyeshadow Quad.
Cienie te kupiłam zaledwie kilka miesięcy temu, mimo że chodziły za mną już dobre kilka lat. Stawiam je na równi z potrójnymi cieniami Bourjois, Effet Lumiere.
Cienie łatwo się nakłada, mają bardzo ciekawe kolory, nie osypują się ponad normę, świetnie łączą się i rozcierają między sobą, z cieniami z innych zestawów kolorystycznych, jak i z innymi prasowanymi i sypkimi cieniami, np. Clinique, Bourjois, Pupa o podobnej strukturze.
 Na bazie Lumene, przypruszonej pudrem trzymają się cały dzień, bez szwanku, nie bledną, nie rolują się.
Bardzo ciekawe kolory, idealne zarówno do dziennego, jak i wieczorowego makijażu. Wszystkie z posiadanych jednakowo lubię, a i chętnie widziałabym u siebie jeszcze kilka kolorów, cóż duże serce mam i nowe kolory też bym pokochała :)
Polecam bo warto, na Alledrogo, widuję je w okolicach 20zł za sztukę, a to świetna cena za taką jakość.

Posiadam:
- Revlon, ColorStay, 12 Hour Eyeshadow Quad, 09 Sterling Rose
- Revlon, ColorStay, 12 Hour Eyeshadow Quad, 10 Berry Bloom
- Revlon, ColorStay, 12 Hour Eyeshadow Quad, 13 Lavender Meadow
- Revlon, ColorStay, 12 Hour Eyeshadow Quad, 08 Stonewash Denim



Revlon, ColorStay, 12 Hour Eyeshadow Quad, 09 Sterling Rose

Revlon, ColorStay, 12 Hour Eyeshadow Quad, 09 Sterling Rose

Revlon, ColorStay, 12 Hour Eyeshadow Quad, 10 Berry Bloom

Revlon, ColorStay, 12 Hour Eyeshadow Quad, 10 Berry Bloom

Revlon, ColorStay, 12 Hour Eyeshadow Quad, 13 Lavender Meadow

Revlon, ColorStay, 12 Hour Eyeshadow Quad, 13 Lavender Meadow

Revlon, ColorStay, 12 Hour Eyeshadow Quad, 08 Stonewash Denim

Revlon, ColorStay, 12 Hour Eyeshadow Quad, 08 Stonewash Denim

Cienie Bourjois: Effet Lumiere, Pastel Paupieres

Przedstawiam moją podstawową kolekcję cieni do powiek firmy Bourjois.
Pierwsze potrójne cienie Effet Lumiere trafiły do mnie jakieś 5 lat temu, są to jedne z moich ulubionych, zresztą uważam że firma ta ma wiele dobrych produktów, oczywiście nie wszystkie, jednak ma wiele perełek.

Moje cienie Bourjois

Bourjois, Effet Lumiere, Trio d'ombres a paupieres to jedne z moich pierwszych cieni, ze średniej półki, wcześniej używałam tych z najniższej.
Posiadam:
Les Roses 45 - piękne, delikatne róże
Violet Imperial 49 - odcienie fioletu
Les Bruns Cuivres 41 - złotawe odcienie beżu i brązu
Les Naturels 53 - ecru, brąz, świetne do delikatnego, naturalnego, codziennego makijażu. Tego koloru zużyłam najwięcej, kończę już chyba 3 opakowanie, a w kolejce czekają następne.
Les Verts 44 - zielenie, khaki
Prune Royale 48 - odcienie wina, bordo

Cienie bardzo łatwo się nakłada, są miałkie, nie osypują się jakoś bardzo upierdliwie, na bazie Lumene, przypruszonej pudrem trzymają się bez szwanku 8 godzin, albo i dłużej. Wprost idealne do dziennego makijażu, kolory są delikatne(najciemniejszy w fioletach jest dość ciemny), subtelne, cienie dają satynowe wykończenie.

Marzą mi się jeszcze pozostałe kolory, szczególnie szarości.

A oto zdjęcia posiadanych cieni:
Bourjois, Effet Lumiere, Les Roses 45

Bourjois, Effet Lumiere, Les Roses 45


Bourjois, Effet Lumiere, Violet Imperial 49

Bourjois, Effet Lumiere, Violet Imperial 49

Bourjois, Effet Lumiere, Les Bruns Cuivres 41

Bourjois, Effet Lumiere, Les Bruns Cuivres 41

Bourjois, Effet Lumiere, Les Naturels 53

Bourjois, Effet Lumiere, Les Naturels 53

Bourjois, Effet Lumiere, Les Verts 44

Bourjois, Effet Lumiere, Les Verts 44


Bourjois, Effet Lumiere, Prune Royale 48

Bourjois, Effet Lumiere, Prune Royale 48


Cienie Bourjois, Pastel Paupieres trafiły do mnie drogą wymiany i już u mnie zostały, tutaj nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Wydaje mi się że to za sprawą posiadanych kolorów, są to odcienie bieli, jeden opalizuje na zieleń-Vert Ondine 91, drugi opalizuje na złoto. Nie miałam możliwości wypróbować ciemniejszych odcieni, nad czym bardzo ubolewam, wydaje mi się że są warte poznania. Posiadane kolory używam do rozświetlenia wewnętrznego kącika, albo pod łuk brwiowy.

Vert Ondine 91 i ?

poniedziałek, 6 czerwca 2011

OOTD - strój dnia, nieplanowany

Raczej nie planowałam tego typu wpisów na blogu. Strój dnia i ja? To nie byłoby nic ciekawego. Do tego postu skłoniła mnie raczej okazyjna cena, tego co mam na poniższym zdjęciu na sobie.

Chodziły już od zeszłego lata za mną długie sukienki letnie - maxi dress.
Jednak nie chciałam wydawać większych pieniędzy na coś w czym mogłabym się źle czuć, na coś co pewnie nigdy bym "do ludzi" nie założyła, choć na kimś niezmiernie mi się podobały.
Okazja do zakupu nadarzyła się wczoraj. Podczas zakupów spożywczych w sklepie Real, dojrzałam sukienkę za całe 29,95zł, była jeszcze z paskami niebieskimi, zamiast fioletowymi, o ile się nie mylę.

Sukienka - Real 29,95zł. Buty 55zł :)
Sukienka sięga  mi do kostek, na zdjęciu jak widać trochę ją podciągnęłam, aby odsłonić buty :)
Fajny materiał, nie za gruby, nie jest też zbyt cienki, ma regulowane ramiączka.
Za taką cenę (29.95zł) uważam że warto.

piątek, 3 czerwca 2011

Rimmel, Colour Show Off lipstick - moje szminki

Swego czasu szminki Rimmel, Colour Show Off pojawiały się często w filmach na YT. Skusiłam się na kilka testerowych opakowań, jako że szminek niezbyt często używam, ale warto mieć je w toaletce. Posiadane przeze mnie opakowania testerowe, są tańsze, mniejsze, czyli jak dla mnie same plusy, a ze ciut mniej estetyczne, no cóż, coś za coś.

Szminki nie wysuszają ust, są miękkie, kremowe, łatwo się je nakłada, nie są toporne, są mocno napigmentowane.
Ja preferuję raczej naturalnie wyglądające usta, więc nakładam szminki dość mało i zawsze dokładam na wierzch Carmex ze słoiczka. Przy takiej aplikacji wytrzymują u mnie na ustach około 3 godzin.

Posiadam kolory:
- Pink Excess 010
- Have Fun ! 050
- Pink Gossip 110
- Be Bold 120
- Love Me 130
- Shocking Pink 220
- Red Fever 230
- Stare At Me 250


Rimmel, Colour Show Off
Rimmel, Colour Show Off




A teraz z bliska, po 2 sztuki:
Rimmel Colour Show Off: Pink Excess 010, Have Fun ! 050


- Pink Excess 010, ciemny róż
- Have Fun ! 050, zgaszony, ciemny, brudny róż, wpadający może lekko w brąz


Rimmel, Colour Show Off: Pink Gossip 110, Be Bold 120

- Pink Gossip 110, intensywny, jasny róż
- Be Bold 12, zgaszona czerwień, przełamana różem



Rimmel Colour Show Off: Love Me 130, Shocking Pink 220

- Love Me 130, ciemny brudny róż
- Shocking Pink 220, intensywny, jaskrawy róż



Rimmel, Colour Show Off: Red Fever 230, Stare At Me 250
- Red Fever 230, intensywna czerwień
- Stare At Me 25, bordo





Tak oto przechowuję swoje szminki, niezbyt wygodnie, ale tak jak pisałam wyżej nie używam ich codziennie. Może niebawem przybliżę resztę posiadanych szminek.