niedziela, 28 grudnia 2014

Jil Sander. Style edp

Znów nadeszła pora na zapachowy wpis. Nie udaje mi się pomimo najszczerszych chęci, dodawać ich systematycznie, czasem po prostu brak mi sił i czasu. Szczególnie w okresie okołoświątecznym.


Opis tego zapachu zaplanowałam już dużo wcześniej, uważam go bowiem za godny uwagi, niesamowicie trwały i interesujący.



Nuty zapachowe za fragrantica.com:
Nuty głowy: różowy pieprz, frezja, mango, kardamon.
Nuty serca: magnolia, irys, fiołek, jaśmin
nuty bazy: ambra, piżmo, wanilia

Patrząc na nuty, można by rzec, że jest to zapach w dużej mierze kwiatowy, mogłabym się z tym zgodzić, ale nie do końca. Nie ma on bowiem nic wspólnego z kwiatowymi dusicielami.

Sama ten zapach opisałabym jako ciepły, puchaty i kremowy. Okraszony wanilią, którą przełamuje cierpka łodyga kwiatu.

Mój odbiór tego zapachu nie zmienia się od wielu lat, tak samo wielbię go teraz i lubię po niego sięgać, jak i wtedy gdy go poznałam.

Oto co pisałam o nim  w 2008 roku, dodając recenzję do KWC:

Jeden zapachów, które w ostatnim czasie urzekły mnie do tego stopnia, że zaraz po przebudzeniu pachniałam Style, spałam, żyłam i oddychałam tym zapachem. 
Próbując określić go pojedynczymi słowami, najbardziej trafnymi w moim odczuciu są: kremowy, śmietankowy, aksamitny, puszysty, puchowy, ciepły, otulający.  
Jest zarówno lekki i delikatny na wiosenne i letnie dni, otula w chłodniejsze jesienne i zimowe wieczory. 
 Piękny, kobiecy, stonowany, delikatny. Wprowadza w błogi nastrój, relaksuje, odpręża. 
Flakon prosty, bardzo ciekawy. 
Trwałość jest bardzo przyzwoita, zapach na mnie utrzymuje się dobre kilka godzin.



Niezmiennie uznaję go za zapach, który warto poznać, ciepły, kobiecy i wielowymiarowy. Nostalgiczna chwila wytchnienia i rozkosz dla zmysłu powonienia.

Prosty flakon, skrywa niesamowite wnętrze.

W  ostatnich tygodniach jest niesamowitym uzupełnieniem ciepłego koca, czy też szalika gdy gdzieś wychodzę.

2 komentarze:

  1. Każdy zapach, który ma w sobie dużo wanilii bardzo lubię. Nie przepadam za to za słodyczą owoców w perfumach

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy wpis ;) Dużo się z niego nowego dowiedziałam. A widziałaś może kiedyś taką kosmetyczkę ? Link do Kosmetyczki Zastanawiam się nad nią bo wydaje się pojemna i funkcjonalna ;)

    OdpowiedzUsuń