piątek, 1 maja 2015

Projekt denko - kwiecień 2015r

Kwietniowa torba denkowa zaskoczyła mnie niesamowicie, nie spodziewałam się że aż tyle kosmetyków udało mi się zużyć, a z niektórymi definitywnie rozstać się na tym poziomie znajomości, do jakiej dotarliśmy. Kwiecień był po części miesiącem kilku chwil spędzonych na porządkach, stąd też parę wyrzutów z którymi nie widzę dalszej przyszłości.

Przejdę do rzeczy, bo jest co opisywać.



Denko obfituje jak zwykle w produkty kąpielowe, jak i te do nawilżania ciała, coś do włosów, do twarzy, jak i kilka rzeczy z kolorówki.


 - Kneipp. Perełki do kąpieli. Królowa nocy z olejkiem Babassu, umiliły mi dwie kąpiele. Fioletowa woda i przyjemny zapach to to, co mi odpowiada. recenzja
-Clarena. Caviar Body Mousse, Miniatura 15ml starczyła na kilka użyć, przyjemny kosmetyk, ale bez porywu serc.
- Nuxe. 24hr Mousturizing Body Lotion. Cudowny, kwiatowy zapach uprzyjemniał stosowanie, z przyjemnością zużyłabym pełnowymiarowe opakowanie. Szybko się wchłaniał, zostawiał skórę satynową i miłą w dotyku.
- Soraya. Intimio. Neutralize. Zwykły płyn, żaden chyba poza Tołpą, nie wywarł na mnie większego wrażenia.
- Balsamy stanowiące uzupełnienie linii zapachowych. Nie zużyłam w całości, bo najpierw było mi ich szkoda, używałam je od święta, a potem skóra wymagała już typowo mocno pielęgnacyjnych balsamów.
- Venus. Żel do golenia, tutaj już o wiele lepiej niż w przypadku pianek tej marki. Żel lepiej trzyma się skóry, mimo to zdecydowanie wolę Isanę.
- Yasumi. Topaz Glamour. Cukrowy peeling do ciała. Niesamowicie przyjemny, orzeźwiający zapach pomarańczy, skóra zostaje złuszczona, a przy tym jest miękka i nawilżona. recenzja
- Farmona. Let's Celebrate Dwufazowy olejek do kąpieli. Zapach z opakowania piękny, szkoda że w wannie jest słabo wyczuwalny. recenzja
Stenders. Feel the Glamour. Luksusowy żel, który dawał niesamowity relaks i odprężenie. Zapach był niesamowity, a sam żel gęsty i wydajny. recenzja
- Bielenda. Olejek do kąpieli. Hermony. Mandarynka i werbena. Uwielbiam te olejki, zwłaszcza że kupiłam je po 4zł z hakiem. Duża piana i niesamowita frajda z kąpieli w niej.
- Chantal. Prosalon. Keratyna w płynie. Bez spłukiwania, zastępowała mi odżywkę dwufazową. Nie obciąża włosów, stanowi również termoochronę przy stylizacji ciepłem. recenzja
- L'Occitane. 5 essential oils. Repairing. Uwielbiam zapach tej serii, ziołowy, zielony, roślinny. Szampon jest gęsty i starcza na długo. 


- Farouk. Jedwab. Niby w porządku, jednak zdecydowanie wolę serum z olejkami.
- Moroccanoil. Miniatura Kuracji do włosów delikatnych lub farbowanych na blond. Świetny kosmetyk, o cudownym zapachu, sprawia że włosy stają się sypkie, miękkie i gładkie.
- SVR Provegol Gel Surgras, miniatura, zużyłam do mycia ciała. Dobrze oczyszcza, nie wysuszając przy tym.
- Clarena. Stem Cells Cream. Część zużyłam na twarz, resztę już na dekolt, mam mieszane uczucia.
- Zużyłam kulę do kąpieli z Biedronki.
- Cuccio, miniatury maseł do ciała - takie sobie
- Organique. Mydło glicerynowe Luffa Grecka, lubię od czasu do czasu mydła z Luffą
- Tami, płatki 2x120. Używam ich regularnie i bardzo lubię.
- Oeparol. Hydrosense. Krem nawilżający - nie zużyłam całego, nie podszedł mi zupełnie.
- Bielenda. Ogórek i Limonka. Moja cera przechodzi totalną transformację, tonik matujący okazuje się być już nie dla mnie.
- Gerovital. H3 Evolution. Tonik do demakijażu. Fikuśne opakowanie, gorzej jednak z działaniem. recenzja
- Serum Babuszki Agafi. Niestety nie dla mnie, pomimo tylu zachwytów w sieci, mnie niestety zapycha.
- Lierac. Hydra-Chrono+ miniatura, która zrobiła wiele dobrego, polubiłam się z tym kosmetykiem.
- Figs&Rouge Balms. Nie dla mnie, szału nie widzę.
- Tołpa. Hydrativ. Maska-Kompres, lubię maski Tołpa, ta również mi podpasowała. recenzja
- Ava. Serum nawilżające w ampułkach. Mam jeszcze mieszane uczucia, zużyję następne fiolki, może wtedy wyrobię sobie opinię.
- Oillan Balance. Multi-lipidowy krem do twarzy. Przyjemna próbka, jednak przed zakupem musiałabym poużywać dłużej.
- Bandi. Hydro Care. Krem Intensywnie nawilżający, jeden z moich ulubionych kremów.
- Biovax. Maska do włosów słabych i skłonnych do wypadania. Wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Włosy były gładkie, miękkie i miłe w dotyku.


- L'Biotica. Złuszczająca maska do stóp. Nakładam ją kolejny raz. Lubię efekt miękkich stóp jaki mi funduje. recenzja
- Garnier. Olia. 5.0 Brąz - mój pierwszy raz z tą farbą i jestem bardzo zadowolona zarówno z koloru, jak i z trwałości farby.
 - BingoSpa. Kolagen do ciała - nic szczególnego
- Joko Virtual, Jakiś stary testerownik, mnóstwo brokatu i nic poza tym. Przeleżał w szafce już zbyt długo, ląduje w koszu.
- Sephora. Baza pod podkład - kiedyś z pewnością kupię całe opakowanie.
- Biały cień pojedynczy. Zużyty do dna.
- 2 próbki zapachów
-  masa wyrzutków kredek, pomadek i cieni.

Do kosza trafiła również spora ilość lakierów do paznokci.


Udało mi się zużyć sporo kosmetyków, cieszę się też, że uporałam się z tymi nieużywanymi. Od razu jest mi lżej. Będę teraz trochę rozsądniej kupować nowe.


A jak Wam poszło w tym miesiącu?

13 komentarzy:

  1. U mnie, w kwietniu w magiczny sposób zaczęły kończyć się produkty, którym dawałam trochę więcej czasu. Też przygotowuję post denkowy, bo nie ma sensu trzymać pustych opakowań.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również jakiś czas temu powyrzucałam lakiery do paznokci ;) Na pewno ich nie zużyję, więc po co mają zajmować miejsce :D Zaciekawiłaś mnie olejkami z Bielendy do kąpieli ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. wow, sporo sporo :) U mnie gorzej

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wczoraj wywalałam lakiery ale w denku tego nie pokazałam:) Ale twoje denko jest imponujące...:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje denko t nic w porównaniu z Twoim , szaleństwo! Gratuluję:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ogromne denko ! Gratuluję wytrwałości w wykańczaniu takiej ilości produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też niedawno robiłam takie porządki. Dokładnie- lżej na sercu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ czystkę lakierową urządziłaś! :)
    A i denko ogromne, pozostaje mi czekać na post zakupowy :D

    OdpowiedzUsuń
  9. trochę szkoda, że tylu rzeczy musiałaś się pozbyć.

    OdpowiedzUsuń