wtorek, 17 listopada 2015

32. Międzynarodowy Kongres i Targi Kosmetyczne Lne 14-15.11.2015r - moja fotorelacja

Byłam, zobaczyłam, kilka rzeczy kupiłam. Tak w krótkich słowach mogłabym opisać mój niedzielny wypad na Targi kosmetyczne w Krakowie. Pokuszę się jednak o kilka słów wstępu.
W ostatniej chwili wszystko zawisło na włosku, jednak udało się, wczesnym rankiem ruszyliśmy w drogę. Czytając informacje publikowane na fb LNE zdecydowałam, że na miejscu muszę być chwilę przed startem wydarzenia i tak też się stało. Miałam te 30 min. by m.in. dopisać swoje życzenia na tablicy ;)


Hol z minuty na minutę stawał się coraz bardziej zatłoczony, jednak nadal spokojnie można było się poruszać, nie było ścisku. Ostatnia chwila, by jeszcze raz przyjrzeć się rozmieszczeniu stoisk i najlepiej rozplanować, gdzie udać się na samym początku.



Zapraszam Was na krótki spacer między stoiskami wystawców.


























Przy kilku stoiskach spędziłam dłuższą chwilę, przy kolejnych zostawiłam trochę pieniędzy. Zrealizowałam swoje największe plany zakupowe. Zyskałam też nowe chciejstwa, które będą mnie mobilizować, by na Targach pojawić się ponownie.
Standardowo musiałam być na stoisku Maestro, dokupiłam kilka egzemplarzy pędzli na zapas. Upatrzyłam sobie również jeden pędzel do twarzy i sama się teraz zastanawiam, czemu ostatecznie go nie wzięłam.
Nowością na Targach był Semilac, wokół którego było tłoczno i głośno, ale na obsłużenie nie trzeba było długo czekać. Tam też zostawiłam najwięcej pieniędzy, ale o tym już w kolejnym wpisie.

Miłą niespodzianką na koniec, było spotkanie Kamili z bloga http://www.bykamila-jk.pl/.
Coś mi świtało, gdy widziałam ją z daleka, ale nie miałam pewności. Szkoda że nie spotkałyśmy się wcześniej, może wtedy miałybyśmy dłuższą chwilę żeby porozmawiać. Tym bardziej że planowałam zakup masek algowych, a widzę że Ty je kupiłaś, być może byś mnie na którąś skusiła.

Tym samym wypad na Targi uznaję za udany. Wyrobiłam się w planowanym budżecie i zrealizowałam najważniejsze punkty, z listy zakupowej.

8 komentarzy:

  1. Tez nie byłam pewna, że Ty to Ty :D

    Maskę poleciała mi dziewczyna na stoisku Bielendy, kojarzyłam jedynie, że są chwalone.
    ja skupiłam się głównie na hybrydach.
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przyglądałam się jak się ubierałaś, ale brak mi było właśnie pewności.
      Teraz tak patrzę na zdjęcie stoiska Norel, tam w rogu, przysłonięta przez Pana w koszuli w kratę, jest osoba bardzo podobna do Ciebie.

      Z Semilac u mnie tylko 2 lakiery, w tym jeden testowo dla mamy. Zobaczymy czy mnie wciągnie malowanie paznokci.

      Usuń
    2. Paprazzi!! To ja :D

      Wciągnie,w ciągnie. ja własnie pomalowałam paznokcie tradycyjnym lakierem (w pracy ;)) i myslałam, że mnie trafi ;) Hybrydy jednak łatwiej się nakalda

      Usuń
  2. Ja niestety tym razem nie byłem :( Ale widzę, że nowe stoiska były i tradycyjnnie Panowie z Maestro :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam jechać ale jakoś mi się odechciało, a mam blisko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też byłam w niedzielę, ale skupiłam się głównie na wykładach ;)

    OdpowiedzUsuń