sobota, 5 lipca 2014

Organizacja mojej toaletki. Jak przechowuję swoje kosmetyki i pędzle

Postanowiłam przybliżyć Wam mój świat kosmetyków, taki, jaki jawi się moim oczom każdego dnia.

Miejsce dowodzenia nazywam toaletką, ale rzeczywiście jest to komoda BRW z systemu Tip Top. Dla mnie to o tyle komfortowe rozwiązanie, iż jest ona płytsza niż dostępne na rynku toaletki, przez co lustro mam bliżej oczu. Zazwyczaj też malując się robię tysiąc innych rzeczy, więc to że stoję na nogach, jest dla mnie plusem.
Odpowiednia wysokość sprawia że wszystko mam na wyciągnięcie ręki.

Lustro to zakup w markecie Praktiker. Zależało mi by miało taką szerokość jak komoda, choć wolałabym by i drugi wymiar był większy, ale nie można mieć wszystkiego.



Wokół lustra zostało zamontowane oświetlenie ledowe, z możliwością zmiany kolorów. Jest to raczej bajer, a dokładniej zastępstwo lampki nocnej w pokoju, niż jakiekolwiek ułatwienie przy makijażu.



Z powodu sporej eksploatacji na powierzchni blatu, położyłam na środku fioletową podkładkę.



Po lewej stronie blatu swoje miejsce ma komoda z Ikea na cztery szuflady, mini akrylowy organizer Jysk, oraz dwie paletki magnetyczne Vipera. Tutaj swoje zaszczytne miejsce ma również pojemnik na pędzle do oczu (producent Galicja).
U samej góry: zawsze pomocne ręczniki jednorazowe i mój mini kosz, na drobnostki typu płatki, waciki itp.


Pojemnik na pędzle stanowi doniczka, wysypana kryształkami z Pepco.



Po prawej rozgościł się organizer z Tk Maxx, w którym przechowuję najpotrzebniejsze każdego dnia kosmetyki. Jest tu w większości kolorówka, ale nie tylko.
Tutaj zawsze swoje zaszczytne miejsce ma Carmex, oraz szczotka do włosów.



Inne doniczki zawierają pędzle do twarzy, z tyłu schowana doniczka z kredkami.



Organizer Tk Maxx w swojej szufladzie kryje kilka błyszczyków, oraz odlewki podkładów.


Przejdźmy może do paletek Vipera i ich zawartości. Są o tyle wygodne, iż nie mają przegródek, dzięki czemu mogę w nich trzymać wkłady różnej wielkości. Ich łączny wymiar odpowiada mniej więcej organizerowi Jysk :)
Są tu niesparowane cienie, najróżniejsze wkłady, testery np. Bourjois.


Komoda Jysk, zawiera również sporo cieni.
U samej góry są dwie szufladki, choć dla mnie równie wygodna byłaby jedna szersza, tak jak te niżej.


... jeszcze więcej cieni.


Kilka cieni do powiek, do brwi, eyeliner, korektor i bronzery.




Komoda na cztery szuflady Ikea.

Górne szufladki to pomadki do ust, rozrosła się ta część kolekcji, kiedyś szminki zajmowały połowę tego.


Dolna część, to od lewej - róże Bourjois, oraz inne m.in mineralne.
Po prawej - pudry, rozświetlacze, bronzery.



Wnętrze głównej komody.

Za lewymi drzwiczkami:
-  zaczynając od góry, kosmetyki do twarzy: micel, tonik, woda termalna, peeling enzymatyczny, oraz patyczki, płatki itd.
- niżej to głównie maseczki, kremy do twarzy, oraz wody termalne.
- ostatnia półka to kilka produktów do włosów, oraz zapasy.


Po prawej znajdują się paletki testerowe, głównie cieni i róży.
Kosmetyki do stóp, zmywacze do paznokci, oraz drobnostki typu balsamy ochronne do ust, próbki zamknięte w kolejnej komodzie z Ikea.



Szuflady, pomimo niewielkiego wymiaru mieszczą stosy różności.
Pierwsza, to istny misz masz. Małe paletki, cienie, podkłady - z nich korzystam również każdego dnia. Często tu sprzątam, ale i tak wygląda to na wielki bałagan.


Druga szuflada zawiera rzęsy, klej do rzęs, zapas tuszy, pędzelki kabuki, oraz sporo nadstanów, które czekają na swoją kolej.


Część komody w której wiecznie nie można nic znaleźć, z której bałaganem walczę. Lakiery do paznokci, odżywki, pilniczki itp.


Czwarta szuflada z kremami do rąk, dodatkowy top coat, pędzle na zapas, mini zestaw Benefit.



Ostatniej szuflady nie pokazuję, są tam jakieś pojemniczki do przelewania próbek, odlewek, opakowania po pędzlach itp.


Zastanawiam się, czy nie pokazać bliżej moich zbiorów, z podziałem na kategorie, czy też rodzaj pielęgnacji. Podoba mi się to u innych dziewczyn, lubię podglądać kto co ma u siebie, z czego korzysta.

Mój kolorowy świat jest zupełnie odmienny niż to co widzę na zagranicznych filmikach na YouTube, brak tu panoszącej się bieli.
Klasyczna olcha  dodaje jednak trochę ciepła, w pokoju o jasnych ścianach, stosunkowo chłodnym i niedoświetlonym.

Mam nadzieję że dobrnęliście do końca.
Może jest coś, co według Was powinnam zmienić? Może jakieś rozwiązanie lepiej by się tu sprawdzało.

26 komentarzy:

  1. u mnie nie ma takiej organizacji :( ale ja też nie mam zbyt wiele miejsca, żeby wszystko było idealnie, więc zawsze zazdroszczę takich toaletek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wbrew pozorom również niewiele miejsca w pokoju, stąd też wybór płytkiej, a wysokiej komody, sprawdza się w roli toaletki doskonale

      Usuń
  2. Pomijając te wszystkie kosmetyki, to bardzo podoba mi się Twój pokój, z tego ile da się zauważyć to wydaje się bardzo przytulny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, niedawno ściany były odświeżane, kolor pozostał ten sam, choć miał być fiolet chociaż na jednej ścianie. Może kiedyś pokażę coś więcej niż samą "toaletkę"

      Usuń
  3. Uwielbiam takie wpisy oglądać u innych :) Bardzo fajna toaletka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam podglądać i szukać inspiracji u innych

      Usuń
  4. mi brakuje ciągle dużego lustra do toaletki ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetnie to zorganizowałaś, a myslałam że ja mam dużo kosmetyków:D:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow ile dobroci, a ile pędzli *-*

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak sobie patrzę i faktycznie płytka na głębokość komoda świetnie się sprawdza. Moja głęboka, niby pojemniejsza, ale żeby coś w niej znaleźć to trzeba połowę powystawiać..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie było zbyt wiele miejsca, stąd też w grę wchodziły tylko płytkie komody, ale jak wyszło w praniu, świetnie się sprawdzają.

      Usuń
  8. Nie wiem jak się w tym wszystkim odnajdujesz. A komoda fajna i faktycznie wygląda na głębszą niż te z IKEA.
    Czy jesteś zadowolona z akrylowych komódek z JYSK? Czy one się rysują?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W jakimś stopniu jest zarysowany górny blat, ale to przez ciągłe przesuwanie paletek Vipera. Uważam jednak że spisują się w organizacji kosmetyków na medal

      Usuń
  9. podoba mi się wszystko co na tej toaletce jest, lustro też fajne, ja mam podświetlane duże z revlon. w kształcie elipsy.
    Mam podobne zasłony , w zasadzie te same ale trochę różnią się odcieniami pasków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w rodzinie to najczęściej spotykane zasłony :) Ich plusem jest też to że są lekkie, oraz że przepuszczają trochę światła.

      Usuń
  10. Świetna organizacja - ja to mam 1/10 kosmetyków kolorowych z Tego co ty :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chciałabym mieć taką ogromną kolekcję pędzli :)) A mi się baaaardzo podobają te kwiaty obok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie umiem wyzbyć się tych kwiatowych dodatków, lubię taki styl, trochę dziewczęcy, radosny, całorocznie wiosenny :)

      Usuń
  12. Śliczny ten organizer z TK Maxx, widziałam kiedyś podobne, muszę je w końcu upolować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spory wybór mają tych organizerów, ja stojąc przed półką w sklepie nie umiałam się zdecydować. Wyciągałam i odkładałam każdy z modeli, wyobrażając sobie co mogłabym w nim trzymać.

      Usuń
  13. Świetna ta twoja toaletka. Marzy mi się taka. Ja na razie mam poupychane wszystko w szafkach.

    OdpowiedzUsuń
  14. ło matko ile tych kolorowych kosmetyków!! Ilość produktów do ust mnie powaliła ;)
    Ładne masz te organizery na pędzle i kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Do tych szufladek z Jysk podobne były właśnie w TKMaxx ja się zdecydowałam jednak na większe. Ładnie to wszystko sobie zorganizowałaś;) Nie przepadam jedynie za trzymaniem wszystkich pędzli na wierzchu, bo się kurzą, nawet przy bardzo częstym sprzątaniu:/

    OdpowiedzUsuń