piątek, 22 listopada 2013

-40% Hebe i Rossmann - zakupy

Ja już po pierwszych zakupach.

W obu sklepach byłam już zaraz po otwarciu, muszę przyznać że wiele osób wyczekiwało aż drzwi zostaną otwarte.

Jak na złość skumulowane akcje -40% zbiegły się z moim postanowieniem i wyzwaniem zarazem, że nie wydam więcej jak 99,99zł w ciągu miesiąca na kosmetyki (nie wliczając targów kosmetycznych)

Umiar i jeszcze raz umiar, taki cel mi przyświecał, myślę że się udało, choć kilka dni promocji jeszcze zostało.

Hebe:
*Pomadka Maybelline Baby Lips, szkoda że nie było już więcej interesujących mnie kolorów, wzięłam, Pink Punch - 6,59zł
* zalotka Misslyn - 17,99zł


Nie wiem czy nie wrócę po zestaw Max Factor tusz 2000 Calorie + puder prasowany za 29,99zł, napiję się kawy, pomyślę, zastanowię się :)
Jeszcze szczoteczka elektryczna, z tuszem 79,99zł, coś dużo bym tych tuszy na zapas miała.


Rossmanm:
* dwa lakiery Wibo 3,09zł/ 1 szt.


W Rossmanie niestety nie miałam w czym wybierać, mój Ross, nie dość że nie ma zbyt wielu szaf makijażowych, to są bardzo przebrane, świecą pustkami w niektórych miejscach.
Pomadki Baby Lips, sprawdziłam na czytniku, miał standardową cenę 9,99zł.
Szminki Astor na którą miałam nadzieję, nie było, stał sam tester :(.



W niedzielę planuję odwiedzić Super-Pharm, oraz Sephorę (tu już tylko -20%).

22 komentarze:

  1. U mnie w Hebe było tylko pięć wariantów Baby Lips, przy czym chyba 3 bezbarwne, więc też wzięłam Pink Punch :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszą się zainteresowaniem, ciekawe czy warte były zakupu

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że będzie warta tych pieniędzy

      Usuń
  3. i ja dziś wybieram się do Hebe po Maybelline Baby Lips mam nadzieję, że jeszcze się załapie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja liczę że po dostawie pojawią się znowu

      Usuń
  4. Ja dopiero jutro się wybieram z rana. Ciekawe czy coś dla mnie zostało z tego co chcę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. W Rossie wydałam 24 zł, z czego 6 zł na soki na śniadanie, więc też skromnie :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie że lakiery też są przecenione, bo czaję się na ten brokacik ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę zajrzeć do Rossmana, muszę zrobić listę czego potrzebuję:)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie na razie bez szaleństwa. Wczoraj w Hebe skusiłam się na kredkę do ust Bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja byłam w Rosku i póki co wyszłam z pustymi rękoma :D bo szafy Bourjois brak

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyszłam z rossmanna z tuszami do rzęs, lakierem wibo, linerem loreala. Ale czuję ze jeszcze wrócę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja narazie sie tylko skusilam na dwie pomadki z rimmel apocalips:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jeszcze nie byłam na wyprzedaży i cały czas zastanawiam się czy pójść :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Te zastanawiałam się nad tym zestawem tusz + puder, ale w końcu zrezygnowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja akurat dziś nie dotarłam do Hebe ;)) Ale ta zalotka wygląda na porządną zaciekawiła mnie ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. Byłam dzisiaj w rossamnie i troszkę poszalałam :D tylko ciekawe czy puder, który wybrałam będzie dobrze pasował do mojej cery..oby więcej takich promocji :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Masz racje,straszna lipa u nas w Ros , ja kupilam dwie kredki do oczu z Miss Sporty bo mam sprawdzone , lakier Rimmel i dwa lakiery równiez z Miss Sporty , posucha :) bo nie wiedzialam ze w Hebe tez bylo -40 ;( Ja glupia a tak mi sie marzył korektor z Bourjois

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja się nakręciłam właśnie na Baby Lips w kolorze Pink Punch i właśnie tego jednego nie było :(

    OdpowiedzUsuń
  18. ja sie do Rossmanna wybieram dopiero jutro:)) mam nadzieję, że jeszcze coś dla mnie zostanie:)

    OdpowiedzUsuń