piątek, 29 listopada 2013

Akcja miesiąc za 99,99zł - oblana :(

Nie dałam rady, pokonały mnie promocje.
Z początkiem miesiąca wierzyłam że się uda, że z pewnością dam radę, bo nic pilnego nie potrzebuję. Nikt jednak nie spodziewał się,  a ja w szczególności nie przewidziałam, że pojawi się wysyp promocji -40%.
Toż to cios w serce, w moje postanowienia :(


To co na fotce, przekroczyło tę kwotę o zaledwie kilka złotych,  gdyby odrzucić lakiery z Wibo, co do których nie jestem jakoś szczególnie przekonana, udałoby się.


Jednak potem na mojej drodze stanęła Perfumeria Douglas, nie mam okazji zbyt często tam zaglądać, a ciekawiły mnie ich pędzelki. Mam co prawda swoich cały stos, ale mimo to bardzo chciałam je przetestować.




Poległam! sumując do tego jeszcze zakupy na Targach kosmetycznych, wychodzi całkowita porażka.

Niemniej jednak zyskałam świadomość własnych słabości.

Nie poddam się, od teraz każdy miesiąc będę podliczać, rozszerzę kontrolę również na inne wydatki.
Może w ten sposób znajdę pieniądze na lampę pierścieniową, obiektyw.


A dzień darmowej dostawy przed nami... trzeba się mieć na baczności!

18 komentarzy:

  1. Niestety ale promocje ostatnio wystawiają na próbę naszą siłę woli.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze mam ten sam problem. Może zrobię sobie taki test na grudzień?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień Darmowej Dostawy zniweczył plany

      Usuń
  3. ja miałam wydać w listopadzie 50zł, a wydałam.. 70, więc w sumie za bardzo nie przekroczyłam limitu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Styczeń byłby dobry na postanowienie poprawy. Kasy po świętach jak na lekarstwo, ale znów wyprzedaże będą kusić

      Usuń
  4. Oj tam, ważne, że jesteśzadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No to Ci się trafiło z tym postanowieniem, idealnie wybrałaś miesiąc, może przełóż na styczeń hihi ;-) bo w grudniu też nas kuszą mnóstwem promocji. Ja w dniu darmowej dostawy zamierzam zamówić tylko jedną rzecz, na razie nic szczególnie nie potrzebuję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień Darmowej i popłynęłam, Styczeń to będą z kolei wyprzedaże

      Usuń
    2. Kurczę, zawsze coś ;-) Ja się powstrzymuję tłumacząc sobie, że przecież ciągle są jakieś obniżki i jak teraz nie kupię, to nie zniknie całkowicie z rynku i przy okazji następnej promocji może dam się skusić. I tak jakoś odwlekam kupno wielu tak naprawdę mało potrzebnych rzeczy :-)
      W DDD zamówiłam tak jak mówiłam tylko jedną rzecz. Jestem z siebie dumna :-)

      Usuń
  6. Ciekawa jestem jak się sprawdzą pędzle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebawem postaram się zrobić im dobre fotki i zaczynam testy

      Usuń
  7. I tak jesteś wielka, że próbowałaś ;)) Czekam na recenzję balmów Yes to Carrots ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się co używać pierwsze Yes To Carrots czy Baby Lips, jednak Maybelline pełno na blogach, więc sięgam po Yes to Carrots

      Usuń
  8. U mnie też miało być bez zakupów, a w końcu było jak zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Skusiłam się na fioletową wersję pomadki maybelline, jestem nią zauroczona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Promocje nie sprzyjały oszczędzaniu w tym miesiącu ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. A kolejne promocje się szykują, choćby ta w hebe :D
    Jak Ci się sprawdza Baby Lips?? Zastanawiałam się nad nimi, ale w końcu zrezygnowałam.

    OdpowiedzUsuń