niedziela, 17 stycznia 2016

Fendi Fantasia edt - sreberko i tytoń w pudełku po papierosach.

Nierzadko w zapachach nuty mówią swoje, a nos swoje. Do tego jeszcze serce raz wielbi, raz staje się oziębłe. Cóż, co nos to opinia i co dzień, to nowe miłostki kobiece.
Zapach Fendi Fantasia jest niepodobny do innych, niby umiejscowienie go w kategorii Kwiatowo - owocowej, jak to robi fragrantica.com, sugeruje coś lekkiego, przyjemnego i uniwersalnego. Powiem tak, w Fantasii nie ma nic oczywistego, nie ma tu norm, nie ma ograniczeń, a sam zapach Was zaskoczy.


Nuty za fragrantica.com:
- nuty głowy: aldehydy, morela, hiacynt, bergamotka
- nuty serca: orchidea, jaśmin, konwalia, róża
- nuty bazy: drzewo sandałowe, bób tonka, mąkla tarniowa, wanilia

Nuty, nutami, tylko co z tego, jeśli mój nos żadnego z tych kwiatów nie wyczuwa, gdzie tam też morela? - ktoś zjadł i pestkę zostawił.
To jednak nie znaczy że zapach jest nijaki, jednonutowy, płaski, wręcz przeciwnie. Delikatne pudrowe akordy, przeplatają się z zapachem tytoniu znanego mi z dawnych pudełek po papierosach. Całe ich wnętrze, to wyścielające opakowanie sreberko i rozkruszony, sypki tytoń. Nie mogę inaczej, nie czuję go inaczej. Nawet jeśli nie pachniałabym nim rok cały, to wystarczy jedna aplikacja i znów ta sama wizja, ten sam odbiór. Zapach jest z pewnością ciekawy, inny, interesujący, choć musi mieć swój dzień i wyważoną ilość. Ponowne aplikacje w ciągu dnia, nie zawsze są dobrym pomysłem, bo choć mile otula nas wspomnienie tego zapachu i chcemy więcej, to na powrót większa jego koncentracja potrafi udusić, wszak tytoń szkodzi zdrowiu.

Nie traktuję go jednak jako ciekawostki, jest to jak najbardziej ciekawy zapach do noszenia, jednak wymaga oprawy, swojego dnia i rozwagi przy dozowaniu.

Flakon - dziwny ma kształt, ja akurat posiadam 50ml niebieski, który zupełnie w moim odczuciu nie pasuje do zawartości. Już nie chodzi nawet o kolor, ale o samą bryłę, nijaką i kiczowatą (?).

Osobliwy to zapach, nuta tytoniu dodaje mu charakteru i wyjątkowości. Szukając ciekawych i nieoczywistych nut, warto zatrzymać się przy nim na dłużej.

Nuty na papierze, a zapach na naszej skórze, to zupełnie inne wcielenie perfum.

Lubicie tytoniowe akordy w perfumach?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz