niedziela, 18 października 2015

L'Artisan Parfumeur. Premier Figuier EDT, bo żyć to znaczy oddychać szczęściem.

Dziś będzie pachnąco, wyjątkowo i zupełnie nie z tej ziemi.
Wąchając L'Artisany, część z nich potrafi oderwać mnie od zniewolenia tego świata i przenieść w inną krainę. A to w jaką, zależy tylko od wnętrza flakonu i mojej wyobraźni.

L'Artisan Parfumeur. Premier Figuier edt - to zapach na wskroś nieskalany, świeży, przestrzenny i cierpki, zielony - niczym kraina elfów, wiecznie żywa, kwitnąca, wilgotna i magiczna.


Nuty za fragrantica.com:
- nuty głowy: liście figowe, Asafoetida
- nuty serca: figa, drzewo sandałowe, mleko migdałowe
- nuty bazy: limonka, kokos, bakalie, drzewo sandałowe

 Już po samym nutach zapach brzmi ciekawie, jednak to co uwalnia się z flakonu, to czysta magia.


Zamknij oczy - widzisz zieloną polanę, skrytą wśród gór, gdzie słońce nieśmiało zerka ponad ich szczytami. Jest chłodny, wczesny poranek, a trawa po której stąpasz pokryta jest rosą. Wokół szumią drzewa pobliskich lasów, słychać wiatr kołyszący gałęziami, odgłosy leśnych zwierząt.
Jesteś Ty, tylko Ty, ale może jednak nie sama?
Bo to nie Twój świat, jesteś tu tylko gościem,
jednak czujesz że do niego należysz, że skradł Twoją duszę, że pasujesz tutaj jak nigdzie wcześniej.
Czujesz czyjąś obecność, magiczną, nierzeczywistą, ulotną, istoty która przygląda Ci się z ciekawością.
Nie, to nie człowiek, oni są stąd, ale Ty nie jesteś dla nich już obca. 
Oni już wiedzą że widzisz, obierasz świat tak jak oni i czujesz to, co wypełnia ich płuca.
Czystą, krystaliczną i cierpką woń, niczym nieskalaną, przestrzenną, życiodajną. Ona sprawia że oddychasz, że chcesz, że czujesz radość i siłę - bo żyć tutaj, to znaczy oddychać szczęściem...

Taki jest właśnie Premier Figuier, nie umiałam inaczej wyrazić tego prostymi słowami. Ten zapach to magia, którą dane mi było odkryć dopiero tego lata, choć w moich zbiorach mały flakon stał już dobrych kilka miesięcy. Widać wcześniej nie byłam na niego gotowa, musiałam dojrzeć, zrozumieć.

Zachłysnęłam się nim, bo dzięki tym nutom łatwiej było oddychać, stąd też konieczność zdobycia większego flakonu, bo teraz bez niego nic nie byłoby takie samo.

Zazwyczaj pytam czy znacie, czy lubicie? dziś powiem - Musicie poznać!

4 komentarze:

  1. Jak Ty pięknie opisujesz te zapachy, masz talent :) Nie znam tego zapachu ale po Twoim magicznym opisie, jestem przekonana, że by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, miło przeczytać taki komentarz.

      Usuń